Lotnicze podsumowanie roku, czyli wpis, którego na blogu zabraknąć nigdy nie może. Wpis, którego pisanie sprawia mi zawsze ogromną przyjemność. Od lat latanie jest moją pasją i nadal cieszy tak samo jak dwa, pięć czy 10 lat temu. Fajnie jest podczas pisania tego wpisu zobaczyć, co fajnego udało się zrobić. Dlatego już teraz zapraszam Was na lotnicze podsumowanie 2025 roku. Jesteście ciekawi? W takim razie zapraszam do czytania!

Ten wpis to już pewnego rodzaju blogowa tradycja. Nie inaczej jest i w tym roku. Podobnie jak w poprzednich latach, także tym razem zacznę od krótkiego podsumowanie moich lotów jako załoga pokładowa, a następnie przejdziemy do głównej części podsumowania, czyli do moich lotów prywatnych. To co, zaczynamy?

Lotnicze podsumowanie 2025 roku

Na blogu jest już wpis, w którym podsumowałem, gdzie byłem w 2025 roku. Dziś jednak skupimy się przede wszystkim na lotach, które odbyłem. Może pod względem ilości lotów nie był to rok rekordowy, jednakże bez dwóch zdań było bardzo ciekawie i jest co podsumowywać. Ale najpierw, zacznijmy od krótkiego podsumowanie lotów jako załoga pokładowa.

Loty jako załoga pokładowa

Swój pierwszy lot jako załoga pokładowa odbyłem 11 maja, a był to lot z Lipska do Hurghady. Bardzo cieszyłem się na ten lot, gdyż był to mój pierwszy wykonany rejs po kilkumiesięcznej przerwie. Rok zakończyłem lotem z Las Palmas do Lipska 31 grudnia,

Łącznie wykonałem 172 loty, a w powietrzu spędziłem ponad 622 godziny. Moje najpopularniejsze kierunki w 2025 roku to:

  1. Palma de Mallorca (PMI) – 28 razy
  2. Teneryfa (TFS) – 11 razy
  3. Fuertawentura (FUE) – 8 razy
  4. Korfu (CFU) – 7 razy
  5. Hurghada (HRG) – 7 razy
  6. Rodos (RHO) – 6 razy
Samolot Airbus A330 linii TAP Portugal na lotnisku na Maderze
Madera, choć nie znalazła się w czołówce, to jest to jedna z moich ulubionych tras. 🙂

Lotnicze podsumowanie 2025 roku – loty prywatne

A teraz przechodzimy już do głównej części tego podsumowania. W 2025 roku miałem okazję lecieć samolotem 40 razy, co jest bardzo przyzwoitym wynikiem, choć przy liczbie z 2024 roku wygląda dość blado. W powietrzu spędziłem prawie 161 godzin.

Loty krajowe

W 2025 roku odbyłem 5 lotów krajowych, a miały one miejsce w następujących krajach:

  • w Niemczech: 2 razy Frankfurt – Lipsk (Lufthansa) oraz 1 raz Lipsk – Frankfurt (Lufthansa)
  • w Chinach: 1 raz Pekin – Chongqing (Air China)
  • w Polsce: 1 raz Warszawa – Poznań (LOT)
Lądowanie w Poznaniu. <3
Lądowanie w Poznaniu. <3
Loty w klasie biznes

W 2025 odbyłem także 5 lotów w klasie biznes. Co więcej, dwa z nich były lotami długodystansowymi. O ile w klasie biznes miałem okazję już kilka razy lecieć, na przykład liniami Emirates z Hong Kongu do Bangkoku, to jednak w tym roku doświadczyłem tego po raz pierwszy na długich lotach.

Loty w klasie biznes odbyłem na następujących trasach:

  • Discover Airlines na trasie z Monachium (MUC) do Keflaviku(KEF)
  • Aegean Airlines na trasie z Larnaki(LCA) do Aten(ATH)
  • Aegean Airlines na trasie z Aten(ATH) do Berlina(BER)
  • Condor na trasie z Bangkoku(BKK) do Frankfurtu(FRA)
  • Finnair na trasie z Helsinek(HEL) do Szanghaju(PVG)

Dodatkowo, na trasie z Frankfurtu do Bangkoku miałem okazję lecieć w klasie Premium Economy linii Condor.

Najpopularniejsze linie lotnicze

W 2025 roku podróżowałem na pokładzie 14 linii lotniczych, a najpopularniejsze to:

  1. Icelandair – 9 lotów
  2. Lufthansa – 7 lotów
  3. Air China – 5 lotów
  4. Finnair – 4 loty
  5. SAS – 4 loty
  6. Aegean  – 2 loty

Nie zabrakło także nowości, pośród których znalazły się następujące linie lotnicze: Air Baltic, Discover, Eurowings, Condor, a także Carpatair, który obsługiwał jeden z moich lotów liniami Air Baltic. Pozostałe linie, na pokładzie których podróżowałem w 2025 roku to: LOT, Air Dolomiti oraz Austrian Airlines.

Najpopularniejsze lotniska

Ile lotnisk odwiedziłem w 2025 roku? Dwadzieścia cztery, a te najpopularniejsze to:

  1. Keflavik (KEF) – 15 lotów
  2. Frankfurt (FRA) – 10 lotów
  3. Berlin (BER) – 7 lotów
  4. Bangkok (BKK) – 4 loty
  5. Kopenhaga (CPH) – 4 loty
  6. Helsinki (HEL) – 4 loty

Najciekawsze wydarzenia w 2025 roku

Liczba lotów w tym roku nie była jakaś rekordowa, ale bez dwóch zdań było kilka ciekawych lotów czy wydarzeń, o których na pewno warto wspomnieć.

Zdobycie złotego statusu w programie Miles+Bonus

Marcowy wyjazd do Chin i Tajlandii liniami Air China pozwolił mi na zebranie całkiem sporej ilości mil lotniczych, dzięki którym udało mi się zdobyć złoty status w programie Miles+Bonus linii Aegean. Status ten równoznaczny jest z posiadaniem statusu Start Alliance Gold, a to oznacza, że podróżując liniami należacymi do tego sojuszu, mogę korzystać z wielu przywilejów. W ten oto sposób udało mi się na przykład odwiedzić saloniki biznesowe w Szanghaju, Larnace, Atenach, Keflaviku czy na przykład w Lipsku.

Pierwszy lot Boeingiem 747

Boeing 747, czyli samolot, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Od dawna polowałem na to, by polecieć na pokładzie tej maszyny, aż w końcu się udało. Boeing 747, czyli Jumbo Jet zabrał mnie w podróż z lotniska Pudong w Szanghaju do Frankfurtu.

Lot w klasie biznes na locie długodystansowym

Kolejne marzenie spełnione. Ba, a nawet spełnione dwa razy, bo w klasie biznes podróżowałem zarówno na locie z Bangkoku do Frankfurtu, jak i na locie z Helsinek do Szanghaju. Oba loty wspominam bardzo dobrze i były niesamowicie wygodne, jednakże ten na pokładzie linii Finnair zapadł mi chyba bardziej w pamięci. Wielokrotnie podróżowałem fińskimi liniami do Azji w klasie ekonomicznej i bardzo liczyłem, że pewnego dnia uda się polecieć w klasie biznes.

No i się udało! Fotele na pokładzie Airbusa A350 linii Finnair są naprawdę ogromne i zapewniają mnóstwo prywatności. I choć nie jest to typowe siedzenie klasy biznes, z rozkładanym fotelem, to miejsce to jest naprawdę bardzo wygodne i podróżowanie w nim to czysta przyjemność, nawet na kilkunastogodzinnym locie.

Jak oceniam 2025 rok?

Podsumowanie 2025 roku zacznę może od słów, które napisałem rok wcześniej… .

Jeśli chodzi o rok 2025 to nie mam jakiś konkretnych planów. Mało tego, ja nawet nie mam jeszcze zarezerwowanego ani jednego biletu, co jest dość nietypowe jak na mnie. W tamtym roku o tej porze to odliczałem dni do wylotu do Australii. Na pewno chciałbym powalczyć o zrobienie statusu Gold w Star Alliance, skoro jestem już tak dość blisko. Pod względem ilości lotów nie nastawiam się na kolejny rekord. Idealnie byłoby pójść nie na ilość, ale na jakość. Każda nowa linia lotnicza czy nowy typ samolotu będzie ogromnym powodem do radości. Może w końcu pora, by pokusić się o lot Boeingiem 747? Zobaczymy za 12 miesięcy!

Wychodzi na to, że zupełnie nieświadomie spełniłem wszystkie swoje postanowienia! Złoty status? Zrobiony! Lotów miało być mniej? Było! Czy bardziej postawiłem na jakość? A jak! Nowe linie się pojawiły, a wisienką na torcie jest lot Boeingiem 747! 🙂

Jakie plany na rok 2026? Podobnie jak ostatnio, żadne konkretne i póki co, nie mam żadnego kupionego biletu lotniczego. Mam jeszcze jakieś 3 miesiące na utrzymanie swojego statusu w Star Alliance, choć wiem, że może być ciężko. Jeśli chodzi o jakieś nowe linie lotnicze to nie powiem, chodzi za mną ostatnio lot liniami Etihad. Ale co będzie? To okaże się za 12 miesięcy!

A jak prezentuje się Wasza lotnicze podsumowanie 2025 roku? Pochwalcie się, jak często lataliście w minionym roku i które loty zapisały się Wam w pamięci najbardziej! A ja dziś życzę Wam samych wspaniałych przygód w 2026 roku! 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share via
Copy link