Ukraina po raz drugi w tym roku stała się moim celem na weekendowy wyjazd. Tym razem wybór padł na Lwów, który oczarował mnie totalnie. Nie wiem jak to się stało, że dopiero teraz tam dotarłem. Tym bardziej, że to przecież tak blisko. Choć to dopiero siódme pod względem liczby mieszkańców miasto Ukrainy to pod względem atrakcyjności i ilości zabytków zdecydowanie bije na głowę wszystkie pozostałe. W tym poście skupię się jednak na czymś zupełnie innym. Zaproponuję Wam cztery miejsca na kulinarnej mapie Lwowa, które warto mieć na uwadze podczas swojej wizyty w tym ukraińskim mieście.

Lwów oprócz sporej ilości zabytków oferuje także mnóstwo wspaniałych restauracji. Te potrafią być zlokalizowane w piwnicach, na dachach czy innych ciekawym, bardziej lub mniej ukrytych lokalizacjach. Podczas weekendowego pobytu nie ma opcji, by zobaczyć chociaż część z tych polecanych przez wszystkich miejsc. Dlatego ja dzisiaj skupię się na 4 takich pewniakach, o których warto pamiętać podczas wizyty we Lwowie. Część z tych miejsc to ukraińskie sieciówki, które znajdziecie także np. w Kijowie.

Lwów, Ukraina
Lwów, Ukraina. Idealna miasto na weekendowy city break!

Ukraina i polecajki kulinarne, które znać trzeba

Poniższe zestawienie może okazać się bardzo przydatne w szczególności dla tych osób, które na Ukrainie jeszcze nigdy nie były. W szczególności zadowolone będą osoby, które:

  • mają zamiłowanie do kawy
  • szukają sprawdzonego miejsca na szybkie śniadanko w biegu
  • chciałyby zjeść śniadanie w nieco bardziej eleganckim stylu, bez wydawania przy tym fortuny
  • szukają czegoś rozgrzewającego w chłodny, jesienny wieczór (i nie tylko wtedy) (+18)

Lwowska Kopalnia Kawy (Львівська копальня кави)

Miejsce zlokalizowane tuż przy samym Rynku, więc każdy odnajdzie je bez większego problemu. Nie tylko dla miłośników kawy, co tylko potwierdzają przybywające tam tłumy. Zdecydowanie warto tam wejść. W środku jest sklep z kawą, sklep z pamiątkami oraz kawiarnia. Zaopatrzeni w kaski możecie tam także pozwiedzać podziemia.

Miejsca na pewno warte jest odwiedzenia. Czy warto wybrać się tam na kawę? Tutaj mam nieco bardziej mieszane uczucia. Ja kawę w Kopalni wypiłem… przez przypadek. Przed rozpoczęciem zwiedzania chciałem napić się kawy i wybrałem bardzo fajny ogródek znajdujący się na Rynku. Dopiero w momencie, kiedy kelner przyniósł kawę, dostrzegłem na filiżance logo Kopalni.

Lwowska Kopalnia Kawy.

W środku zazwyczaj jest tłoczno. Nie da się ukryć, że jest to bardzo turystyczne miejsce. Nie wiem, czy picie kawy przy stoliku, w okolicach którego przewijają się ciągle tłumy można zaliczyć do przyjemnych. Nieco lepiej jest na dole, gdzie także można usiąść i się czegoś napić. Tam znowu jak dla mnie trochę za ciemno. Ale może dla kogoś taki klimat będzie odpowiedni. Warto wejść samemu i się przekonać.

Pijana Wiśnia (П’яна Вишня)

Sieciówka, którą możecie spotkać w wielu miastach na Ukrainie. Knajpa, w której nie ma menu. Bar z jedynym trunkiem, a mianowicie z wiśniówką. Co ciekawe, wiśniówka dostępna jest zarówno w wersji na zimno, jak i na gorąco. Biorąc pod uwagę fakt, że moja wizyta przypadła na październik, kiedy wieczory były już dość chłodne, to taka gorąca nalewka była jak znalazł.

Wiśniówka ze znanej ukraińskiej sieciówki Pijana Wiśnia

W samej okolicy Rynku znajdziecie dwie Pijane Wiśnie. W całym Lwowie są 4. Co ciekawe, knajpy te znajdziecie także w Rumunii, Mołdawii, czy… Polsce. Dwa lokale znajdują się w Warszawie, natomiast po jednym w Łodzi, Wrocławiu oraz Krakowie.

Restauracja Baczewskich (Ресторація Бачевських)

Kultowe miejsce na mapie Lwowa, o którym nie można nie wspomnieć. Chyba najbardziej znana restauracja w tym mieście. Ja wybrałem się tam na śniadanie, które przez wielu uważane jest za jedną z tych rzeczy, które we Lwowie zrobić trzeba.

Najważniejszy posiłek dnia, czyli śniadanie rozpoczyna się o godzinie 8 i serwowane jest w formie bufetu. Słyszałem, że swoje w kolejce często trzeba odstać, więc zerwałem się odpowiednio z łóżka, by ok. 7:45 być już na miejscu, a raczej zająć miejsce w kolejce. Ale udało się, dziesięć minut po ósmej siedziałem już przy stoliku.

Warto przyjść odpowiednio wcześnie, by mieć pewność, że uda się wejść i zjeść. Gdy ja wychodziłem ok. 9 to kolejka była ogromna. A ta raczej nie przesuwa się zbyt szybko. Restauracja ta to zdecydowanie nie jest miejsce na szybkie śniadania i raczej nikt tam się nie spieszy: każdy chce się nacieszyć tym miejscem: zachwycać się jego wnętrzem i smakiem potraw.

Aktualnie cena śniadania to 180 hrywien, czyli jakieś 27 złotych. To naprawdę nie dużo, choć podobno w jeszcze kilka lat temu przyjemność ta kosztowała… 80 hrywien. Mimo to nie ma co narzekać, biorąc pod uwagę elegancję tego miejsca czy obfitość posiłku.

Bufet składa się z tradycyjnych potraw: są wędliny, sery, różnego rodzaju sałatki. Oprócz tego w cenę wliczony jest kieliszek wina musującego lub shot wódki oraz kawa. Na sali także znajduje się kącik ze słodkościami, gdzie wybór różnego rodzaju słodkich przekąsek jest przeogromny – nie sposób spróbować wszystkiego. Do tego wszystkiego uroku dodają papugi w klatkach, czy muzyka na żywo. Tak, podczas śniadania przygrywa nam muzyk na fortepianie.

Lwowskie Croissanty (Lviv Croissants)

A jeśli nie macie czasu na eleganckie, obfite śniadania i szukacie czegoś szybkiego to w takiej sytuacji doskonale sprawdzi się ukraińska sieciówka Lviv Croissants. Jak sama nazwa wskazuje, lokale te specjalizują się w croissantach. Różnią się one nieco wyglądem o tych standardowych francuskich croissantów, które wszyscy dobrze kojarzymy. Te są znacznie większe, szersze, bez tych zaokrąglonych końcówek. A ich zawartość może być przeróżna. Ja na przykład skusiłem się na kurczaka teriyaki. Swojego croissanta wziąłem na wynos i zjadłem go dość późno. Smakował świetnie, choć gdybym zjadł go od razu pewnie zachwycałbym się jeszcze bardziej – croissanty dostajemy ciepłe! Cena za sztukę to ok. 60-70 hrywien. Dokładne menu możecie znaleźć tutaj!

Puzata Chata (Пузата хата)

Obecnie nie miałem okazji odwiedzić tego miejsca, ale gdy kilka lat temu byłem na Ukrainie po raz pierwszy to owszem, tam właśnie się stołowałem. A skoro zestawienie zawiera głównie takie ukraińskie klasyki to zdecydowanie nie można zapomnieć o tej sieciówce, która oferuje bardzo tanie dania obiadowe kuchni ukraińskiej. Znajdziecie ją zarówno we Lwowie, Kijowie jak i w innych ukraińskich miastach.

Strona internetowa: PuzataHata.ua

Lwów popularnym kierunkiem na weekendowy wypad

Należy pamiętać, że Lwów to popularny kierunek na weekendowe wypady, także trzeba się liczyć z tym, że w bardziej popularnych miejscach (jak np. wspomniane w tym zestawieniu śniadanie w Restauracji Baczewskich) swoje w kolejce będzie trzeba postać. O popularności Lwowa świadczy także fakt, że gdy kilka dni przed przyjazdem chciałem zarezerwować hotel sieci Ibis Styles (ze względu na program lojalnościowy – ALL – Accor Live Limitless) to tam nie było już żadnych wolnych pokoi. Na Booking.com udało się znaleźć coś przyjemnego w centrum, jednakże ceny były już takie dość wysokie. Dlatego warto za noclegiem rozejrzeć się nieco wcześniej, aby nie przepłacać niepotrzebnie.

Lwów, Ukraine: pamiątkowe zdjęcie pod lwowską Operą.
Lwów, Ukraine: pamiątkowe zdjęcie pod lwowską Operą.

Restauracji we Lwowie nie brak

Powyższe zestawienie zawiera tylko takie typowe klasyki, które we Lwowie (czy innych ukraińskich miastach) warto odwiedzić. Nie zjeść Lwowskiego Croissanta na Ukrainie to tak, jakby w Kanadzie nie wejść po kawę do Tima Hortonsa. W samym Lwowie nie brakuje ciekawych i oryginalnych knajp, które warto odwiedzić. Ja już mam nawet kilka na oku, więc wierzę, że kiedyś uda mi się je odwiedzić. A wtedy powyższą listę na pewno będę mógł nieco zaktualizować.

Lwów, Ukraina. Miasto cieszy się sporą popularnością wśród polskich turystów.
Lwów, Ukraina. Miasto cieszy się sporą popularnością wśród polskich turystów.

Ukraina, a przede wszystkim Lwów i Kijów obecnie bardzo łatwo dostępne są z Polski dzięki sporej ilości połączeń lotniczych. O lotach do Kijowa pisałem już wcześniej tutaj.  Bilety również często można kupić w bardzo atrakcyjnych cenach, więc myślę że weekendowe wypady do naszych wschodnich sąsiadów z miesiąca na miesiąc będą cieszyć się coraz większą popularnością.

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.